Camon 4 Ever♥
sobota, 29 czerwca 2013
Info..
Hej. Tu macie mój drugi blog więc zachęcam do komentowania itp :http://violetta-a-new-chapter-in-life.blogspot.com/. /Justaa
wtorek, 25 czerwca 2013
Info...
Hej. Mam do was taką małą prośbę. Czy mogli byście dawać znak, że czytacie i nie piszę tego na marne. Bo dla was to kilka sekund napisać co sądzicie na temat tego bloga, rozdziału itp więc dla was to mało a dla mnie bardzo dużo i daje mi taki mega zastrzyk weny, że nie pisze tego dla siebie. Więc proszę o komentowanie.
Chapter 0-Prolog...
***Cami***
Dziś wracam do domu w Buenos Aires. Moich rodziców ciągle nie ma bo wyjeżdżają w sprawach służbowych. Mam młodszego brata-Carlos'a. Uczę się w
prestiżowej szkole dla najbardziej uzdolnionych. Nazywa się to magiczne miejsce-Stud!o 21. Mam tam przyjaciół-Fran, Tomas i Marco. Jest tam również mój chłopak-Maxi. Jak to w każdej szkole czarnych charakterów nie zabraknie są nimi: Ludmila-diva, Leon-jej chłopak, Andreas-jakiś dziwak ale też kumpel Leon'a i Naty-prawa ręka a zarazem służąca Ludmily.
Dom Camilli 9.30
Wstałam spojrzałam na zegarek.
-Dobra idę do łazienki.-powiedziałam do siebie w myślach.
Po godzinie Cami wyszła z łazienki i wyglądała tak. Nagle po domu rozległ się dzwonek do drzwi. Cami poszła zobaczyć kto to. Otworzyła drzwi i ujrzała...
-Maxi, Fran, Marco, Tomas!.-krzyknęłam i rzuciłam się im na szyje.
-Cami!-zawołali wszyscy.
-To jak idziemy do Studio?.-zaproponowałam.
-Tak, jasne.-odpowiedzieli mi.
Stud!o 21 10.45
Weszliśmy do Studio i stanęliśmy przy szafkach śmialiśmy się, wygłupialiśmy. Ogólnie było wesoło do czasu...
-Co tak się wygłupiacie jak jacyś, debile.-powiedziała Ludmila
-Właśnie.-powiedziała Naty
-Nata możesz się nie wtrącać. A ty Ludmila spadaj na szczyt swojej piramidy, żywieniowej.-odpowiedziałam tym fladrą a moi przyjaciele zaczęli się śmiać.
-Leoś, zrób coś z nimi.-powiedziała Ludmila
-Nie obrażać mojej dziewczyny bo lepsi nie jesteście i nie będziecie, uważacie się za fajnych a tak nie jest-powiedział Leon.
Chcieliśmy im odpowiedzieć kiedy nagle zadzwonił dzwonek na lekcje z Angie.
~
To tyle na dziś mam nadzieje, że będziecie komentować bo to daje mi zastrzyk weny;D. /Justaa
-Co tak się wygłupiacie jak jacyś, debile.-powiedziała Ludmila
-Właśnie.-powiedziała Naty
-Nata możesz się nie wtrącać. A ty Ludmila spadaj na szczyt swojej piramidy, żywieniowej.-odpowiedziałam tym fladrą a moi przyjaciele zaczęli się śmiać.
-Leoś, zrób coś z nimi.-powiedziała Ludmila
-Nie obrażać mojej dziewczyny bo lepsi nie jesteście i nie będziecie, uważacie się za fajnych a tak nie jest-powiedział Leon.
Chcieliśmy im odpowiedzieć kiedy nagle zadzwonił dzwonek na lekcje z Angie.
~
To tyle na dziś mam nadzieje, że będziecie komentować bo to daje mi zastrzyk weny;D. /Justaa
Hej...
Hej mam na imię Justyna i będę prowadzić tego bloga. Ten blog będzie przeważnie o Cami'lli i Leon'ie. Tak więc nie ciągnąc dłużej kiedy chcecie prolog.:) (Będę podpisywać się Justaa)
/Justaa
/Justaa
Subskrybuj:
Posty (Atom)

